Kompałecka mała nocka,
Paliła się do północka.
Marysia się nie wyspała,
Bo chustejki wyszywała.
Wyszywała, haftowała,
Jasieńkowi darowała.
Dary-z moje, darulecki,
Od Marysi kochanecki.
A od jakiej? Od takowej,
Od Marysi, od Klodowej.
Położę kładkę na murawkę wierzbową
Oj rano rano wierzbową
Czas wam dziewczęta do domu do domu
Oj rano rano do domu
A ty Kasiniu zostań się zostań się
Oj rano rano zostań się
Przyjedzie Jasio witaj się witaj się
Oj rano rano witaj się
Przyjechał Jasio czapkę zdjął czapkę zdjął
Oj rano rano czapkę zdjął
Witaj Kasiniu czyś zdrowa czyś zdrowa
Oj rano rano czyś zdrowa
Przywiozłem wianki z Krakowa z Krakowa
Oj rano rano z Krakowa
Przywiozłem wianek ruciany ruciany
Oj rano rano ruciany
Dla mojej Kasi kochanej kochanej
Oj rano rano kochanej