Gdybym tylko umiał uśpić moje demony
Może wtedy byłoby prościej ale
Kusi mnie z każdej strony
W głowie strajk
Palą się mózgowe opony
Mówią musisz
Dawaj dawaj Janek musisz
Chodź na stronę
Do opowiedzenia mamy sobie trochę
Będzie miło
No bo zawsze było miło i przyjemnie
Jak prawdziwy Polak polewam kolejkę
Z telefonu leci „Niech żyje bal”
No bo życie jest balem
Graj ostatni kawałek
Graj na pożegnanie
Graj
Orkiestra ostatnia opuszcza statek
Gdybym tylko umiał uśpić moje demony
Może wtedy byłoby prościej ale
Kusi mnie z każdej strony
W głowie strajk
Palą się mózgowe opony
Mówią musisz
Dawaj dawaj Janek musisz
Chodź na stronę
Do opowiedzenia mamy sobie trochę
Nikt mi nie mówił co muszę
Zawsze wiedziałem to sam
Życia scenariusze kruche jakby były ze szkła
Serce podpowiada, w której mamy drużynie grać
Zasad gry nie uczą nas
Cały czas maksimum skupienia
A ja chciałbym czasem wyparować
Przecieka czas, jak szkocka przy jesieniach
W sercach zima, szron i lód
Bo dzisiaj nic nie wraca gdy jest ciemno
Z demonami chcemy być na „elo”
Zdrowia i hajsu każdy toast brzmi
Rozwody i powroty, fura w kredo
Nie ludzie, a przedmioty rany leczą
Usiądź wygodnie, lej, opowiem ci
Gdybym tylko umiał uśpić moje demony
Może wtedy byłoby prościej ale
Kusi mnie z każdej strony
W głowie strajk
Palą się mózgowe opony
Mówią musisz
Dawaj dawaj Janek musisz
Chodź na stronę
Do opowiedzenia mamy sobie trochę