Po prostu muszę być kimś-Enson

Po prostu muszę być kimś

歌手:Enson

时间:2017-04-17

    使用手机浏览器「扫一扫」

    在手机上保存,获得更好体验

标签
歌词

Podarty plakat na klubie, jaki by nie był, to ja

Ja to te małe litery

Tyle dumy i tremy, jakby okopali mi nery

Numery rapowane niefajnie o tym, jak fajnie rapuję

Do publiki, dla której byłem plakatem na klubie

Potem lat parę na ścianie go miałem

Ale porwałem, no bo dotarło nagle do mnie

"Dbaj o dobre imię, nie o jakiekolwiek"

Mam dobre doby, osiem godzin robię te rapy

Podobno marnuję talent, bo nie biorę wypłaty

To moja lova, pełna bólu, pomyłek

Jakby w moim brzuchu otwierały się motyle

Idę, to wygrana, nawet jak się pogubiłem

Po tylu latach opierania się o futrynę

Nie młody kot, ale kot, biorę długi na klatę

Bo życie biorę na zeszyt, a nie dają za to w łapę

To błąd

Muszę być jak dobry raper, boyfriend, kumpel i syn

Po prostu muszę być kimś, po prostu muszę być kimś

Ładnych parę pięknych lat obok

Chciałbym Cię zapomnieć, by odkrywać na nowo

Mamy wielkie komedie, małe dramaty

Bo któreś stawia na swoim, a nie na naszym

Oglądałem dookoła zło i dobro

Na siłę wypatrywałem drogi pod prąd

Dookoła mnie nienawiść i...

Brak zaufania i...

Mała, głównie Ty wypełniłaś we mnie tę pustkę, dziękuję Ci

Muszę być jak dobry syn, raper, kumpel i boyfriend

I nigdy nie dopuścić, by ten film gubił swój wątek

Nie, nie, nie, nie, nie

Muszę być jak dobry syn, raper, kumpel i boyfriend

I nigdy nie dopuścić, by ten film gubił swój wątek

Nie, nie, nie, nie, nie

My mamy jeden honor i oby nietykalny

My tak elitarni, a były dni

Kolegą byłem wtedy marnym, ale wrogiem genialnym jak nikt

Ziomy odejdą, nawet jak nie mają dokąd, a Ty?

Ty nie ufaj mi, bo nie lubię długów

A jak miałeś jakieś u mnie, podziękuję, wtóruj

Fejm to mianownik, flota to mianownik

Brak fejmu, brak floty to mianownik

Rap to mianownik, fałsz to mianownik

I tylko wtedy nad nimi widnieją wartości

Muszę być jak dobry raper, boyfriend, kumpel i syn

Po prostu muszę być kimś, po prostu muszę być kimś

Boję się utraty ich, nie dałbym rady chyba

Kiedy umiera rodzina, jaka nadzieja będzie żywa?

Tyle lat pod jednym dachem, to duma i jej brak

Ale kiedy światu padało na głowę - byłem tam

Duma, mało dałem wam powodów do niej

Ale macie ją w głosie, jak do domu dzwonię

Lubię mój dom, bo życie to hologram

Nie z każdego kąta tak ładnie wygląda

Muszę być jak dobry syn, raper, kumpel i boyfriend

I nigdy nie dopuścić, by ten film gubił swój wątek

Nie, nie, nie, nie, nie

Muszę być jak dobry syn, raper, kumpel i boyfriend

I nigdy nie dopuścić, by ten film gubił swój wątek

Nie, nie, nie, nie, nie

展开显示全部歌词