Yo Kiedyś się ubierałem w Tesco
Nie penialem jak z życiem miałem faceoff
Yo zrobić milion przed trzydziestką
Trochę późno lepiej zrobię przed dwudziedziestą
Życie nie jest kolorowe chyba że zjesz kwasa
Ona to stulejka bo nie chce schodzić z kutasa
Znowu jesteś goły miałeś mieć w rękawie asa
Na tapecie Aston Martin a pod blokiem Passat
Na jej tapecie łzy do domu przynosisz tylko wstyd
Jedyny plus że chociaż w furze pali się Żyd
Jak ktoś się dla mnie liczy to tylko my
Musiałem zostać mister muscle żeby pokonać syf
Nie można mieć wszystkiego ale warto próbować
Od nowa tyle razy zaczynaliśmy od nowa
Zrobiłem ja bo trzeba robić co kochasz
Po ciężkiej pracy lepiej smakuje obiad
Yo Kiedyś się ubierałem w Tesco
Nie penialem jak z życiem miałem faceoff
Yo zrobić milion przed trzydziestką
Trochę późno lepiej zrobię przed dwudziedziestą
Dzisiaj Tylko na jej szyi muszę zaciskać pasa
Ty znowu rozkminiasz co jest grane jak shazzam
Katowałem rap jak ziomala tata
Może Dlatego chłopaki nie potrafią płakać
Zawsze schludnie bo całe życie prali mi łeb
Mierzysz wysoko miałeś nie dorastać do pięt
Chciałem wyrwać się z tego jak sztukę z tindera
sztukę z podziemia jak abrakadabra to bez znaczenia
Jak bardzo się starasz a tylko co wyjdzie
Tak płodni artyści a kończą na piździe
Zamki na piasku deszcz zamienia w błoto
Został tylko gruz jak na otomoto
Yo Kiedyś się ubierałem w Tesco
Nie penialem jak z życiem miałem faceoff
Yo zrobić milion przed trzydziestką
Trochę późno lepiej zrobię przed dwudziedziestą